źródło zdjęcia: Lubimy Czytać. Są takie książki, do których lubimy wracać. Powyższa we fragmentach była czytana przeze mnie na ćwiczeniach na przedmiocie Historia Polski XVI - XVIII wiek wieki temu. Teraz do niej powróciłem, by przeczytać ją w całości. Jest napisana ze swadą i polotem. Oprócz głównego tematu - czyli bitwy pod Wiedniem 1683 - zostały nakreślone liczne wątki poboczne, pozwalające poznać ówczesną sytuację geopolityczną w środkowej Europie i w imperium osmańskim. Prawda jest taka, że wiktoria wiedeńska nie została wykorzystana. Wszyscy na niej skorzystali, poza Rzeczpospolitą. Habsburgowie się wzmocnili, Turcja się osłabiła i była już imperium - kolosem na glinianych nogach. Mamy cytaty i bibliografię. Może i leciwa książka, bo wydana w latach 80 - tych ubiegłego stulecia - jednak czyta się świetnie, jest jednym słowem napisana przystępnie. Nie ma nużenia jeśli chodzi o militaria czy wojskowość. I jest z nią tak, że jeśli zaczniemy czytać, to wciągniemy się w tekst i doczytamy do końca.
niedziela, 9 sierpnia 2026
Wieden 1683 - Leszek Podhorodecki / egzemplarz Biblioteki Publicznej /
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Hetyci. Wojownicy z Anatloii /Trevor Bryce/ /e book - zasoby własne / /Woblink/ .
/ źródło zdjęcia : Wydawnictwo Rebis. Starożytny Bliski Wschód wciąż pasjonuje. Wciąż , niemal każdego dnia, odkrywane są nowe zapiski na t...
-
źródło zdjęcia: Lubimy Czytać. Czy wiecie, że język polski należy do rodziny języków indoeuropejskich? Ale bliższy polskiemu jest sanskry...
-
źródło zdjęcia: Empik. Marcin Luter John M. Todd. Egzemplarz z Biblioteki Pedagogicznej. Pierwszy raz z tą książką zetknąłem się na drugi...
-
źródło zdjęcia: Tezeusz.pl Trochę to dziwne, że dopiero teraz natrafiłem na tę pozycję. O okresie hellenistycznym bowiem zdarzyło mi się j...
Widzę, że jednak recenzja już dziś. Fajnie. :) A książka zapowiada się bardzo ciekawie przez takie połączenie wiedzy naukowej z przystępnością. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie Julito, dzięki wielkie za komentarz :-) .
UsuńTrafnie uchwyciłeś ten gorzki paradoks wiedzieńskiej wiktorii – uratowaliśmy Europę, zyskując podziw, ale nie kapitał polityczny. Dobrze widzieć, że klasyczna literatura historyczna broni się mimo upływu lat, a powrót do akademickich lektur po czasie daje tak wartościową perspektywę.
OdpowiedzUsuń:-).
UsuńJak to się mówi "Stare, ale jare" ;)
OdpowiedzUsuń:-) .
UsuńTakie powroty bywają bardzo pouczające.
OdpowiedzUsuńDokładnie tak Wiolu .
UsuńOd czasu do czasu też lubię wrócić do niektórych książek. A u mnie akurat najnowszy post również w tematyce historycznej. Zapraszam! Gryfici, Sydonia, czary, fakty i legendy zachodniopomorskie! :)
OdpowiedzUsuńDziękuję, już zaglądam .
UsuńO historii trzeba umieć pisać, a widać, że ten autor to potrafi, skoro wróciłeś do jej lektury.
OdpowiedzUsuń:-)
Usuń