źródło zdjęcia:-> Lubimy Czytać. Tom II jest śmiem twierdzić, znacznie bardziej przystępny niż tom pierwszy. Monumentalny, liczy ponad 1000 stron. A znacznie przystępniejszy dlatego , iż omawia on języki bliższe nam kulturowo i geograficznie, niż tom pierwszy. Konstrukcja jest podobna jak wcześniej: rozdział dotyczący danej grupy językowej, omówienie gramatyki poszczególnych języków danej grupy, a następnie próbki tekstów, i ich transkrypcja oraz przekład na polski. Indoeuropeistyka jest gałęzią nauki nieco egzotyczną i dziś, szkoda, pokrewieństwo bowiem pomiędzy językami powinno być znacznie więcej rozpowszechniane i uświadamiane. Niemniej jak na nasz rynek i potrzeby chyba, pozycja ta spełnia swoją funkcję. Jest egzotyczna nieco, ale jej recepcja i trafianie - kolokwialnie mówiąc- do historyków, filologów, archeologów nie stanowi chyba większego problemu.
sobota, 28 lutego 2026
Języki indoeuropejskie Tom II, pod red. Bednarczuka.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Języki indoeuropejskie Tom II, pod red. Bednarczuka.
źródło zdjęcia:-> Lubimy Czytać. Tom II jest śmiem twierdzić, znacznie bardziej przystępny niż tom pierwszy. Monumentalny, liczy ponad...
-
źródło zdjęcia:-> Lubimy Czytać. Starożytny Egipt wciąż pasjonuje wielu ludzi. Zaś współczesny jest chętnym celem wypraw wczasowych i ...
-
źródło zdjęcia:-> Lubimy Czytać. Niniejsza książka jest dla mnie pewnym odkryciem. Wprawdzie o historii Anglii i Zjednoczonego Króles...
-
źródło zdjęcia:-> Lubimy Czytać. Przepraszam za jakość zdjęcia, ale lepszego w sieci nie udało się znaleźć. Książka ta jest książką bib...
Ponad tysiąc stron robi wrażenie, ale to świetne, że autorzy zadbali o tę przystępność. Zgadzam się, że wiedza o pokrewieństwie języków zasługuje na większą popularyzację.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Agnieszko, dziękując za komentarz.
UsuńPrzystępność to na pewno wartość dodana tej publikacji.
OdpowiedzUsuń