Źródło zdjęcia - Lubimy Czytać .
Jeśli chodzi o książkę Profesora Andrzeja Chwalby - Samobójstwo Europy - Wielka Wojna 1914 - 1918 - to jest ona dziełem naprawdę obszernym. Prawdziwa biblioteczna cegła, niemniej nie została napisana tylko z myślą o historykach, ale - jak śmiem twierdzić po lekturze - do znacznie szerszego grona odbiorców. Z tak zwanymi cegiełkami, nie tylko historycznymi - jest powszechny problem: widząc książkę tak obszerną, wiele osób się już z góry uprzedza, zniechęca. Ale nie powinno być w przypadku wyżej opiniowanej. Jest obszerna, jednakże napisana takim językiem, że nawet przeciętny laik potrafi dzięki niej "złapać bakcyla" historii. Obok opisów z historii politycznej - jest jej niewiele, mamy świetny wykład na temat genezy I Wojny Światowej, życia codziennego żołnierzy, czy też - bardzo przystępne omówienie militariów. Fakt - czytanie zajmuje, ale nie jest to stracony czas. Zachęcam do odwiedzenia bibliotek :-) .

Władysław Tatarkiewicz - Historia Filozofii tom I. Źródło zdjęć :-> Bonito. Dwa tomy genialnego Autora. Tom pierwszy obejmuje okres od starożytności do średniowiecza. Tom drugi - od renesansu po wiek XIX. I wbrew pozorom - nie jest to lektura żmudna, wręcz przeciwnie - jako klasyka polskiej historii filozofii, po upływie wielu lat - jest z zainteresowaniem czytana przez szerokie grono odbiorców. Osobiście najbardziej przypadłą mi lektura drugiej części pierwszego tomu - czyli średniowiecza. Władysław Tatarkiewicz kojarzy się przeważnie z przedmiotem "Historia Filozofii" - obowiązkowym chyba w programie wszystkich studiów. Do pierwszego tomu tak więc wróciłem po latach, do drugiego tomu zajrzałem po raz pierwszy. Pozdrawiam i życzę Spokojnych Świąt :-)) .
źródło zdjęcia:-> Lubimy Czytać. Co do tej książki, trafiło do mych rąk starsze wydanie. Praca jest przekrojowa, swoje lata już ma , i chyba bardziej została pomyślana jako przekrojowy podręcznik dla studentów filologii angielskiej. Być może jak to się mawia czy pisze - miejscami "trąci myszką" - to jednak i tak - mimo tego - da się wyłapać mnóstwo ciekawostek. Książkę ubogacają czarno - białe mapy, indeksy i bibliografia. Jednak - jak dla mnie - jest zbyt przekrojowa , bardziej szczegółowe książki na tematy angielskie i brytyjskie czytałem - jednak - można polecić.
źródło zdjęcia: Wydawnictwo Poznańskie. Starożytna Grecja wciąż nas fascynuje. Oglądamy filmy i programy historyczne, jeździmy do "ciepłych krajów". Niemniej ciągle często brakuje nam rzetelnych informacji na tematy na przykład którymi w danym momencie się interesujemy. Thomas R. Martin jest wybitnym historykiem, a w swoim księgozbiorze mam jego książkę z kolei o starożytnym Rzymie. Ale czas na Grecję. I niech was nie zrazi fakt, że wyżej wspomniana książka liczy 404 strony, i jest napisana drobnym druczkiem. Jest to fascynująca opowieść , która wciąga od pierwszych stron. Autor stworzył dzieło śmiem twierdzić wybitne: obok historii politycznej mamy historię sztuki, filozofię i życie codzienne. Pozwala ta książka na aktualizację wiedzy i złapanie z pewnością "bakcyla" na tematy starożytne. Piękna konstrukcja, świetny język i tłumaczenie. Polecam .
źródło zdjęcia:-> Lubimy Czytać. Jerzy Topolski . Rozumienie historii. Uwielbiam książki Autora. W swoich zbiorach mam jego "Historię Polski" i - "Jak się pisze i rozumie historię. Tajemnice narracji historycznej". Powyższa książka jest nieco leciwa, ale , tak na marginesie - można ją polecić nie tylko historykom, czy studentom, ale laikom też. Sporo w niej o tak modnej ostatnio "psychohistorii" - czyli jak na podstawie pamiętników, zapisków itp. rzeczy można wniknąć w psychikę zarówno znanych postaci jak i zupełnie zwyczajnych ludzi. Przypomina to także francuską szkołę historyczną "Annales" - która nie skupiała się na historii "wielkiej", "politycznej" - ale obierała inne punkty badań.
źródło zdjęcia:-> Lubimy Czytać. Stanisław Grzybowski - Historia Irlandii. Tego historyka chyba Wam przedstawiać nie trzeba. Pisywał wiele rzeczy popularnych i mniej popularnych. Mnie trafiła się Historia Irlandii z nieco starszego wydania. I ta publikacja jest świetna, narracja sięga od czasów prehistoryczne po czasy współczesne. Dowiecie się z niej sporo o druidach, ich szkołach, dlaczego w Irlandii bardzo późno zaczęły powstawać uniwersytety, dowiadujemy się także bardzo wiele i szczegółowo na temat walk na przestrzeni wielu stuleci dumnego narodu Irlandzkiego z Anglikami. Wprawdzie dzieło przekrojowe i narracja też, - ale - ta narracja jest niesamowita. Miejscami poetycka , miejscami zupełnie potoczna. Czytając tę książkę miejscami krew się burzy na okrucieństwa, jakich doznawali Irlandczycy.
Jerzy Łanowski - Literatura Grecji starożytnej w zarysie. Źródło zdjęcia - Lubimy Czytać. Dziełko to czyta się bardzo szybko, i nie jest - uważam - przeznaczone tylko dla filologów czy historyków. Przekrojowa treść w niej ułatwia przyswojenie podstawowych rzeczy na temat literatury starożytnej Grecji. Są ciekawostki, napisana została - tak myślę - w tak przekrojowy sposób, że może dotrzeć do wielu humanistów. Polecam :-) . .jpg)

Czytaliście już coś może? Pozdrowienia ! .
Tadeusz Zieliński - Rzeczpospolita rzymska. Źródło zdjęcia:-> Lubimy Czytać. Książka już dość leciwa, niemniej ciekawa. Czyta się świetnie, jest dużo barwnych ilustracji, i mamy świetną konstrukcję, co jeszcze bardziej uprzyjemnia spędzony nad nią czas. Polecam, dużo ciekawostek.
Georgie Blalock - Królewska buntowniczka. Powieść o księżniczce Małgorzacie Windsor. - > źródło zdjęcia:-> Lubimy Czytać. Beletryzowana opowieść o Czarnej Owcy Windsorów. Ta, która od dziecka byłą zawsze druga i ta, której nie pozwolono iść za głosem serca. A to wszystko oczami Very, arystokratki, która została damą dworu Księżniczki Małgorzaty. Czyta się bardzo szybko - aż , za szybko . Z kolei na swoim Kindle mam 5 wykupionych już dawno e booków o Windsorach, które są przeczytane, ale wciąż do nich wracam.
Andrzej Szcześniak - Historia w szkole średniej. Repetytorium. Też książka biblioteczna , a źródło zdjęcia:-> Tezeusz. Pomogła coś tam powtórzyć, są też ciekawostki i materiał miejscami, którego próżno szukać w innych repetytoriach. Polecam .
źródło zdjęcia - Lubimy Czytać. Kolejna biblioteczna, i szczerze polecam osobom, które miały już okazję zetknąć się z łaciną. Gramatyka opisowa jest niejednokrotnie lepszą książką niż wiele przekrojowych podręczników do łaciny. Sporo w niej o historii łaciny, wszystko klarowne i przejrzyste.
źródło zdjęcia:-> Lubimy Czytać. Książka poniżej recenzowana pochodzi z księgozbioru Biblioteki Pedagogicznej. Pierwszy raz przygodę z nią zacząłem na drugim roku studiów, potem znów wypożyczałem i znów wypożyczałem. Jak widzicie - cieszy się u mnie specjalną popularnością. Jest to prawdziwa przygoda czytelnicza, od siebie dodam, że bez względu na wyznawany raczej światopogląd. Marcin Luter to postać, która poprzez własne , intelektualne boje i samotną walkę przed 1517 rokiem - z własnymi demonami i wątpliwościami , chcąc nie chcąc doprowadził do powstania kościoła ewangelickiego. A właściwie kościołów. Początkowo nie chciał tego, chciał jedynie by aktualny Kościół się odnowił, ale przybicie w 1517 roku 95 tez - ostatecznie ruszyło olbrzymią lawinę nie do zatrzymania. Czyta się świetnie, mnie trafiło się bodajże wydanie z 1983 roku. Napisana książka "ze swadą" - wciąż wywołuje u Czytelnika rozmaite refleksje. polecam.
źródło zdjęcia:-> Lubimy Czytać. Książka ta pochodzi ze zbiorów Biblioteki Pedagogicznej. Wypożyczyłem ją dlatego , że moja przygoda z językiem łacińskim - mimo, że lektorat zakończyłem w 2004 roku - wciąż trwa. W swoim księgozbiorze z kolei posiadam książkę "Język łaciński dla lektoratów szkół wyższych". Książka wyżej opiniowana świetnie ją uzupełniła. "Język łaciński dla prawników" - jest skonstruowany tak, że przyswajanie języka łacińskiego nie stanowi większego problemu. Na końcu jest solidny indeks, z resztą pod każdym "preparowanym" tekstem jest zamieszczony bardzo pokaźny słownik, tłumaczący, naprawdę dogłębnie każde słówko, a także historię użycia danej konstrukcji. Czyli mamy sporo historii łaciny. Polecam, oczywiście humanistom, filologom klasycznym, historykom i prawnikom ;-). Książka wbrew nazwie nie nuży, można ją śmiało czytać i zgłębiać - jest przystępna, zresztą język łaciński - mimo , że martwy jest językiem fleksyjnym jak język polski . 


Źródło zdjęcia:-> Lubimy Czytać. Książka ta jest prawdziwą cegłą, liczy bowiem 616 stron. Niemniej jednak nie jest to żadna przeszkoda w czytaniu - wprost przeciwnie - czyta się bardzo szybko. Przed laty została pomyślana jako podręcznik do historii dla francuskich maturzystów. Z historią bowiem jest tak, że jest wybitnie eurocentryczna - większość podręczników, książek - skupia się na Europie głównie, jej historii, pomijając tak zwane historiograficzne peryferie. I powyższa książka, skupia się głównie właśnie na tak zwanych peryferiach. Nie wiem do końca, jak wytłumaczyć jej tytuł - ale chyba najprościej : analiza cywilizacji na świecie. Pełno tu przeskoków i geograficznych, i czasowych. Braudel właśnie skupia się nie tylko na Europie, ale na innych kontynentach i kulturach. Są też tutaj wątki polskie. Jak wspomniałem na początku - czyta się szybko, język jest bardzo przyjemny, jak i sama lektura - nie nuży, zaciekawia, miejscami zadziwia. Jak i zadziwia ujęcie tematu książki.
źródło zdjęcia: Lubimy Czytać. Książka niniejsza jest w sumie już - historiograficzną perłą, ze względu na rok wydania. Na rynku polskim mamy jeszcze między innymi biografię tej wielkiej władczyni pióra Grzybowskiego. Sama Elżbieta I nie była z kolei ulubioną postacią Elżbiety II (już Świętej Pamięci) - która zwykła mawiać, że "nie lubi Elżbiety" - w domyśle, oczywiście - Pierwszej.
Karol I - któż z nas nie słyszał o słynnej angielskiej wojnie domowej , w XVII wieku? Autor stworzył doskonałą opowieść, opowieść o postaci - niestety bardzo tragicznej. Chociaż jest to biografia, jednak czyta się z zapartym tchem, mnie może szybciej - bo od niedawna postanowiłem zgłębić ten temat. No i mam bzika na punkcie Wielkiej Brytanii, Anglii też. Czytający bloga Imperium Lektur 2 doskonale o tym wiedzą. Ale moim zadaniem jest zachęcać do czytania książek historycznych. I powyższą czytałem z wypiekami na twarzy, strona po stronie. A czytam wszystko, nie tylko główną treść , ale i przypisy oraz bibliografię. Tak więc Karol I - postać tragiczna, ale i tragiczna na własne życzenie - niestety. Książkę się w sumie czyta jak - miejscami - książkę przygodową, bo i taki wycinek dziejów opisuje.
Wprowadzenie do metodologii historii - to e - book, ale można i książkę tę dostać w formie papierowej. Na moim drugim czytniku liczyła przeszło 600 stron, ale przeczytałem do końca. I polecam, to pozycja nie tylko dla studentów historii, historyków, nauczycieli historii, ale będzie też i pomocna dla filologów czy historyków sztuki. Jak i pozostałych humanistów. Wprowadza nas w arkana niesamowite, bo mamy np. osobne podrozdziały zajmujące się na przykład..."digitalizacją" historii. Żyjąc w XXI wieku nie uciekniemy także od innych nauk. Humanistyka bardzo często zazębia się teraz nie tylko z informatyką, ale i z naukami przyrodniczymi, czy chociażby ścisłymi.
Kitchen - Historia Europy 1919 - 1939 - to też książka, którą można polecić. Przy czym, bardziej na poziomie starszych klas szkół średnich. Tak, od tego pułapu wiekowego mniej więcej. Służyła mi na studiach jako lektura do egzaminu z Historii Powszechnej 1918 - 1945". Swoje zadanie spełniła, jest bardzo dużo ciekawostek, zaś sama lektura wymaga - przyznać to muszę - pewnej "dyscypliny czytelniczej" - czyli zaczynając czytać tę pozycję - czytamy do końca.
źródło zdjęcia:-> Lubimy Czytać. Książka ta jest książką niezwykłą. O ile trzeba nieco przebrnąć przez początek - to dalej już leci. Przyznam że ostatnio mam "fazę" na starożytność w każdym rodzaju. I Vademecum to jest bardzo nietypowe, które można polecić nie tylko historykom, czy historykom sztuki, ale i zupełnym laikom. Starożytność grecka i rzymska - wciąż nas pasjonuje. W dziele są także wątki polskie, w rozdziale o numizmatyce, czyli o starożytnych monetach. Frapujący jest dość obszerny fragment - o redakcji tekstów starożytnych - i rozdział ten dokładnie analizuje i informuje nas o problemach związanych z tzw. autentycznością źródła. Np. Tekst A jest zachowanym tekstem starożytnym, w części. Tekst B - poprawionym przez średniowiecznego mnicha. Tekst C - poprawiony bądź zredagowany przez humanistów renesansowych.I tutaj rozpoczyna się praca. I zagadka: co zrobić ze źródłem B i C . Dzieło to - Vademecum - nie jest nużące, jest bardzo ciekawe, liczące 375 stron z rozmaitymi wklejkami i ilustracjami. Polecam tę lekturę - dość szybko się czyta, i znajdujemy w niej wiele ciekawostek.
źródło zdjęcia :-> Lubimy Czytać. Ostatnimi czasy znów odkrywam starożytność , a zwłaszcza hellenizm. Przerabiam między innymi podręcznik Adama Ziółkowskiego - "Starożytność" - ale muszę przyznać, że wciąż przybywa nowych odkryć, wykopalisk, itd. Książka Anny Świderkówny "Życie codzienne w Egipcie greckich papirusów" - jest kolejną perłą historiograficzną. I nie tylko perłą, lecz świetną lekturą. A lektura jest ułatwiona przez liczne ilustracje. W książce powyższej mamy wiele rozmaitych ciekawostek, - oscyluje treść zwłaszcza wokół życia codziennego. Starożytni mieli wiele trosk i problemów podobnych do naszych. Czyta się z zapartym tchem, a na końcu mamy świetnie ułożoną bibliografię i przypisy. Greko - Egipcjanie to niezwykły temat. Zaś starożytna Aleksandria była miastem nie "egipskim", - lecz - leżącym przy Egipcie. Mieszkańcy procesowali się, zawierali małżeństwa, pracowali, kłócili się, ucztowali i pochłaniała ich też religia. Wspaniała mieszanka ras, kultur, języków i tradycji. Zachęcam do lektury :-) . 
źródło zdjęcia: Lubimy Czytać. Historia XX wieku jest w sumie jak studnia bez dna: mamy bardzo wiele źródeł, co związane jest bezpośrednio z rozwojem nauki i techniki. Opiniowana książka była moją lekturą do egzaminu na III roku studiów. Nie jest to w ścisłym znaczeniu podręcznik, lecz synteza bardziej popularnonaukowa. Nie ma tutaj niezrozumiałego języka, co rusz trafiamy na jakąś ciekawostkę, bądź na stwierdzenie, które każe nam właśnie coś wynotować z tej publikacji. Szkoda tylko, że zabrakło map czy ilustracji, ale Europa XX wieku nie pretenduje do miana podręcznika - jak wspomniałem na początku, tylko do przekrojowej syntezy, skierowanej nie tylko do humanistów.
Źródło zdjęcia: Lubimy Czytać. Książka ta jest książką biblioteczną. Trafiło się dość leciwe wydanie, niemniej lektura jest bardzo pasjonująca i stanowiła świetną przygodę. Historia bowiem to nie tylko ludzie, cywilizacje, przewroty i przełomy czynione przez wybitne jednostki, ale i śmiem twierdzić - także dzieje zwierząt. Publikacja jest spora objętościowo, ale nie stanowi to żadnej przeszkody. Tym bardziej, że mamy tutaj wiele ciekawostek, i nad wieloma rzeczami wypada przystanąć nieco i przemyśleć pewne rzeczy. Czy rekomenduję ją Czytelnikom? Myślę, że tak, mamy tutaj zamieszczonych wiele schematów i rysunków, i nie tylko przyrodnicy odnajdą się w lekturze dzieła. Swoją drogą - lektura takich książek od czasu do czasu jest potrzebna, nie można chyba zamknąć się w "czytelniczej strefie komfortu" - ja przyznam, siedzę teraz w starożytności, a poznawanie historii zwierząt kręgowych pozwoliło mi na wiele refleksji i przemyśleń.
źródło zdjęcia: Lubimy Czytać. Uwielbiam starożytność, i miałem okazję bronić się w 2007 roku z antyku chrześcijańskiego. Jednak tym razem nie o antyku chrześcijańskim mowa, a o hellenizmie. O wspaniałej epoce trwającej od 323 roku p.n.e. do 30 roku pn.n.e. Muszę przyznać, że oprócz tego, iż w tym momencie odkurzam angielski i łacinę, a także biorąc się na poważnie za hebrajski i i grekę klasyczną - ta książka przypadła mi do gustu, mimo ,że w lwiej części na jej kartach mamy olbrzymią ilość historii dyplomatycznej i wojen. Aleksander Macedoński pozostawił po sobie olbrzymie imperium, które się rozpadło, zaś klasyczna greka zagościła na obszarze od Egiptu po dolinę Indusu. Nie ma tutaj kolorowych map, za to mamy prezentację awersów i rewersów wybitnych postaci epoki. Lekturę ułatwiają tablice chronologiczne, na początku każdego rozdziału - i zamieszczone pod nimi najważniejsze daty - wokół których toczy się akcja. Lektura - mimo objętości - jest bardzo frapująca, i nie zajmuje tak wiele czasu, chociażby z tego względu, że poprowadzona jest sprawnie, z historiograficznym wyczuciem. Na końcu jest też przydatna bibliografia.
źródło zdjęcia : Lubimy czytać. Starożytny Egipt wciąż pasjonuje. Zaś egiptologia jest dyscypliną raczej ścisłą, wciąż ukazują się nowe wyniki badań, nowe odkrycia. Osoby zainteresowane tematami egiptologicznymi zmuszone są do aktualizowania wiedzy. Niniejsza recenzowana książka jest dziełem przekrojowym - obejmuje swą treścią czas od od początków Egiptu do po okres dostania się pod wpływy perskie i hellenistyczne. Lektura - szczerze przyznam - zajmuje trochę czasu. Ale nie będzie to dla Was - Drodzy Czytelnicy - czas stracony. Obok zawikłanej historii politycznej - mamy plastyczne opisy życia codziennego, starożytnych Egipcjan, a także mnóstwo ciekawostek. Między innymi na temat balsamowania zwłok. Jak wiemy - starożytni Egipcjanie wierzyli, że dusza po śmierci będzie trwać, dopóki zwłoki będą w nienaruszonym stanie. W publikacji jest mnóstwo zdjęć, map, wykresów, schematów, ilustracji, a także kolorowych i czarno białych zdjęć. Są też zamieszczone tablice genealogiczne. Jak na początku wspomniałem - odkryć wciąż przybywa, ale książka Grimala jest dziełem przekrojowym, więc można śmiało po nią sięgnąć , między innymi planując wypoczynek w Egipcie.
źródło zdjęcia: Lubimy Czytać. Biografia ta była dla mnie odkryciem po latach. Chodziłem w swoim czasie
do Liceum imienia Marii Curie - Skłodowskiej. Czytało się bardzo
szybko, a to jest ważne. Książka jest okraszona licznymi biało -
czarnymi fotografiami. Biografia - warto nadmienić - zaskakuje. Autorka
prowadzi swoją narrację na temat dwukrotnej polskiej Noblistki począwszy
od najmłodszych lat Skłodowskiej po jej śmierć. Utkany obraz, jaki się
wyłania z kart tego dzieła - jest fascynujący. Mamy bohaterkę liczącą
każdy grosz, bohaterkę, która - musi stawiać wielu, naprawdę wielu
wyzwaniom. Ale która - to ważne - umiała dopiąć swego. Maria Skłodowska
była postacią wszechstronną. Dzisiejsze szkoły i uniwersytety - i
wychowanie, niestety takiej wszechstronności nie zapewniają. Ciekawy
jest też wątek miłosny, który rozwinął się w życiu Noblistki po śmierci
Piotra Curie .